Kwota stała za okres plus procent od pełnej ceny świadczonych usług. Sprzedaż karnetu do pensji specjalisty nie wchodzi — liczy się praca, którą wykonał.
Liczyć wynagrodzenie w Excelu z eksportu rezerwacji to zwyczajny ból. Ktoś zamknął wizytę karnetem, ktoś bonem, ktoś sprzedał pakiet administratorowi na recepcji, a strzyżenie zrobił ktoś inny. Jeśli zmieszać kasę z wypracowaniem, cyfry nigdy nie zejdą się z odczuciem specjalistów.
W SmartBook wynagrodzenie liczy się tak: stała stawka za wybrany okres plus prowizja od pełnej ceny usług, które pracownik świadczył. Jak klient płacił — kasą, karnetem czy bonem — na prowizję nie wpływa. Sprzedaż karnetu albo bonu do tego procentu nie wchodzi: to pieniądze firmy w momencie sprzedaży, nie wizyta.
Przykład. Administrator sprzedał pakiet, klient przyszedł do kolorysty. Kolorysta dostaje prowizję od ceny koloryzacji. Administrator za sprzedaż pakietu w procencie wynagrodzenia specjalisty nie występuje. Inaczej jedna złotówka policzy się dwa razy albo specjalista zostanie bez zapłaty za pracę.
Na liście pracowników pozycja «Wynagrodzenie» w menu zarządzania prowadzi od razu do tych pól. Z ogólnego raportu też można tam wejść przez kartę.
Ogólny: wszyscy pracownicy, wizyty, cena usług, prowizja, kwota stała, suma, eksport do CSV, Excel i PDF. W kolumnach pieniężnych PDF stoi waluta.
Po pracowniku: te same karty-podsumowania i tabela wizyt — data, klient, usługa, czym płacono, cena, prowizja. Płatność «karnet» w tabeli nie zeruje prowizji. Eksport to ten sam zestaw formatów.
Odwołane rezerwacje i niestawiennictwa do prowizji nie wchodzą. Przyszłe wizyty też: raport patrzy na zakończone. Sprzedaż pakietów i bonów oglądajcie w finansach, nie tutaj.
Darmowa rejestracja · Bez instalacji · Działa na telefonie i komputerze